Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 września 2016

Wianek z ziół

Witajcie.
Jeśli macie ziołowe ogródki zachęcam Was do zrobienia
ziołowego wianka.
Nie dosyć że nic nie kosztuje, to wspaniale pachnie.




Do zrobienia takiego wianka potrzebujemy
słomianego wianka, pęczki ziół, sznurek i nożyczki.
Każdy pęczek dokładałam do wianka
i dość mocno obwiązywałam sznurkiem







Jeden wianek powiesiłam w altance.
Wierzcie mi na słowo, że zapach roznosi się po całym domu.













Drugi ziołowy wianek zawędrował do kuchni















Jeśli macie wszystko co potrzeba
zrobienie takiego wianka
nie zajmie Wam więcej niż 10 minut.
Ozdoba prosta, naturalna, bez zbędnych ozdobników
 czyli taka jak lubię.

Wianki powieszone, czekam aż ładnie zaschną,
a z tego w kuchni to pewnie nie raz coś skubnę.

Dziękuję, że tu jesteście, ze pojawiają się nowi obserwatorzy,
że licznik odwiedzin ciągle idzie do góry.
Dziękuję za każdy komentarz, za każde ciepłe słowo.

Renata :)

piątek, 2 października 2015

Zaprosiłam jesień do domu.

Zaprosiłam jesień do domu.
Na dobre rozgościła się w mojej altance.





Wystarczyło kilka dyń, ciepły koc, poduchy.
W latarenkach jarzębina, głóg i świece,
które rozświetlają pomieszczenie,
a ciepłe płomienie przeganiają wszystkie smutki
i tęsknotę za latem.





























A jak tam u Was, 
stroicie się na jesień?


P.S.
W Netto mają widoczny na zdjęciu stołek futrzak
i dywaniki dostępne w 3 kolorach
w bardzo przyzwoitych cenach.
Poduchy ze zwierzakami to Pepco.

Pozdrawiam 
Renata :)

piątek, 25 września 2015

Moje baby boo



Dziś o moich baby boo wyhodowanych w ogródku.
Podobały mi się od dawna, bo są bardzo fajną dekoracją jesienną
 i nie tylko.
Łatwo z nimi nie było.
Najpierw miałam problem z zakupem nasion,
ale w końcu od czego jest internet,
udało się kupić 3 opakowania nasionek.
Wczesna wiosną wysiałam 2 opakowanie, nie wszystkie skiełkowały,
a w póżniejszym czasie część sadzonek przemarzła.
W sumie doczekałam się 6 krzaczków moich baby boo.
Zauważyłam, że nie na wszystkich kwiatkach zawiązują się owoce.
Najbardziej zaszkodziły im letnie upały, małe dyńki dosłownie
ugotowały się na krzaczkach.
Teraz z kolei nie służy im deszcz, w przyszłym roku
posadzę je gdzieś przy płocie, żeby nie dotykały bezpośrednio
mokrego podłoża, bo zaczyna wchodzić na nie jakiś grzyb.
Owocują już od sierpnia, a i teraz mają jeszcze zawiązki owoców,
jeśli pogoda będzie łaskawa, to szykuje się jeszcze dodatkowo kilka sztuk.

Oto one królowe mojego ogrodu.
Są dekoracją same w sobie, uwielbiam je.










































Wybaczcie tak dużą ilość zdjęć, ale jestem oczarowana
tymi białymi dyńkami.
Czy Wam też przypadły do gustu?

Od kilkunastu dni jestem na instagramie 
kto chętny zapraszam,  tam więcej z mojej codzienności.

Pozdrawiam serdecznie

Renata :)

wtorek, 7 października 2014

Biała ławeczka i jesiennych klimatów ciąg dalszy

Witam Was bardzo serdecznie.
 
Biała ławeczka na mojej liście must have była od bardzo dawna. Swoją zakupiłam jakiś miesiąc temu, ale jak to w życiu swoje musiała odstać, zanim szanowny Pan Mąż ją złożył.
Początkowo miała  stać w korytarzu, ale fajnie pasuje również u córki w pokoju i chyba tam zostanie.
Pokój Kornelki przechodzi małą metamorfozę, nie wszystko jest jeszcze skończone, brakuje listew przypodłogowych i boazerii nad łóżkiem. Jak wszystko dopnę na ostatni guzik na pewno pokażę na blogu.

Dziś tak na szybko kilka zdjęć ławeczki w jesiennej aranżacji
 
 









Ławeczka jest drewniana, solidna, dość ciężka, siedzisko uchylane ku górze na sprężynach.
Z powodzeniem można w niej pochować pledy, poduszki, buty, torebki i co tylko komu do głowy przyjdzie.
Kupiłam ją w Lidlu i troszkę się obawiałam jakości, ale jest super, i co najważniejsze była w przystępnej cenie.

W domu coraz więcej jesiennych dekoracji. Króluje głóg, szyszki, mech i dynie.
Ostatnio odwiedziłam giełdę towarową w Poznaniu i przywiozłam szklany lampion
obklejony kawałkami drewna. Bardzo lubię takie proste ozdoby.


 


Biały ażurowy lampion, podobny do tych w stylu marokańskim to zakup z Pepco, muszę dodać, że bardzo udany zakup. Lubię tam zaglądać, mają naprawdę fajne rzeczy za nie duże pieniądze na dziale z dekoracjami do domu.
Kupiłam 2 sztuki, powiesiłam nad kanapą, a wzór koniczynki wesoło tańczy na ścianie dając niesamowity efekt.



Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
Dużo ciepłego, jesiennego słonka Wam życzę.
Renata :)

sobota, 6 września 2014

Oswajanie jesieni

Za oknem coraz więcej żółci, brązów, spadających liści, kasztanów i żołędzi.
To najwyższy czas, aby z domku zniknęły morskie klimaty i zagościły kolory ziemii.
Powoli oswajam się z jesienią i chyba dobrze mi z nią.








Samych słonecznych dni Wam życzę.

Pozdrawiam 
Renata :)