piątek, 25 września 2015

Moje baby boo



Dziś o moich baby boo wyhodowanych w ogródku.
Podobały mi się od dawna, bo są bardzo fajną dekoracją jesienną
 i nie tylko.
Łatwo z nimi nie było.
Najpierw miałam problem z zakupem nasion,
ale w końcu od czego jest internet,
udało się kupić 3 opakowania nasionek.
Wczesna wiosną wysiałam 2 opakowanie, nie wszystkie skiełkowały,
a w póżniejszym czasie część sadzonek przemarzła.
W sumie doczekałam się 6 krzaczków moich baby boo.
Zauważyłam, że nie na wszystkich kwiatkach zawiązują się owoce.
Najbardziej zaszkodziły im letnie upały, małe dyńki dosłownie
ugotowały się na krzaczkach.
Teraz z kolei nie służy im deszcz, w przyszłym roku
posadzę je gdzieś przy płocie, żeby nie dotykały bezpośrednio
mokrego podłoża, bo zaczyna wchodzić na nie jakiś grzyb.
Owocują już od sierpnia, a i teraz mają jeszcze zawiązki owoców,
jeśli pogoda będzie łaskawa, to szykuje się jeszcze dodatkowo kilka sztuk.

Oto one królowe mojego ogrodu.
Są dekoracją same w sobie, uwielbiam je.










































Wybaczcie tak dużą ilość zdjęć, ale jestem oczarowana
tymi białymi dyńkami.
Czy Wam też przypadły do gustu?

Od kilkunastu dni jestem na instagramie 
kto chętny zapraszam,  tam więcej z mojej codzienności.

Pozdrawiam serdecznie

Renata :)

32 komentarze:

  1. Cudną sesję im zafundowałaś:) Zdjęcia ogląda się z wielką przyjemnością:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne! A w Twoich kompozycjach cudownie się prezentują:) Przyszły rok będzie już bogatszy w doświadczenia uprawne, więc zapewne będzie ich jeszcze więcej:) Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację, człowiek uczy się na błędach. W przyszłym roku na pewno będę miała ich jeszcze więcej.

    OdpowiedzUsuń
  4. I Różana załapała się na Twoje Baby Boo, dziękuję:)
    Widzę, że i wianek znalazł swoje miejsce wśród jesiennych dekoracji:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Są świetne twoje maleństwa i bardzo fotogeniczne a tym bardziej cieszą bo wyhodowane w pocie czoła :) Pozdrawiam miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas chodzę koło nich ale warto, są cudowne.

      Usuń
  6. Faktycznie są świetną dekoracją - szukałam w sklepach takich okazów, ale niestety niczego nie upolowałam, zostają więc tylko . obrazki - ale w przyszłym roku chyba tez posadzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można ich nigdzie dostać a i z nasionami był kłopot. jeśli tylko masz kawałek ogródka warto je posadzić.

      Usuń
  7. Tak, tak te dyńki są cudne
    Piękna sesja
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również zakupiłam nasionka i jakoś moje dynie są marne, malutkie, mam ich może3 szt. :( Twoje wyglądają wspaniale :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze urosną, u mnie cały czas pojawiają się nowe owoce.

      Usuń
  9. są urocze :) ślicznie wyglądają w tej białej skrzyneczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, właściwie to wszędzie i ze wszystkim pasują.

      Usuń
  10. Śliczne dekoracje zrobiłaś z dyńkami. Te maluchy są naprawdę śliczne i do wszystkiego pasują, przez swój neutralny kolor :)
    Zachwycający wianek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak pasują do wszystkiego, a i same w sobie stanowią fajną jesienną dekorację. Wianek to zasuszony biały zatrwian.

      Usuń
  11. Jak ja o nich marzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Twoje zdjęcia jeszcze bardziej podkręciły moją chęć na nie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj mnie też opętała mania na baby boo. Niestety ich nie wyhodowałam własnoręcznie, przymierzam się do tego w przyszłym roku, ale skoro piszesz, że są tak kapryśne, a ogrodnik ze mnie żaden to sama nie wiem czy się na to porywać.
    Nie wiem co mają takiego w sobie, ale wyglądają cudownie w każdej dekoracji.
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie jak Ty przepadłam jeślu chodzi o te małe cudeńka. Ja się nie poddaję i w przyszłym roku znowu zasadzę i to więcej. Spróbuj i Ty je posiać, zobaczysz jaka frajda będzie jeśli doczekasz się kilku sztuk.

      Usuń
  13. Oj tak,przypadły nam :) Ja tez miałam-mam-nasionka tych dyniek ale zapomniałam ich posiać ;p
    Twoje wspaniale się prezentują!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że zapomniałaś je posiać są idealną ozdobą jesienną, może na przyszły rok spróbuj.

      Usuń
  14. Piękne te malutkie dyńki i do tego sama je wyhodowałaś. Gratuluję Ci pomysłu i gotowych owoców Twojej pracy. Pozdrawiam serdecznie, Magda

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne modelki. Śliczne kompozycje stworzyłaś.
    Mnie się udało wyhodować sztuk 3, jestem bardzo z siebie dumna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobre i 3 sztuki, najważniejsze że z włsnego ogródka. W przyszłym roku będzie ich więcej zobaczysz.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale pięne i dekoracyjne dynie. I ten kolor-mój ulubiony. No to teraz już wiem, co posadzę w przyszłym roku:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba w przyszłym roku na balkonie posadzę baby boo, są takie urodziwe!!Piękne zdjęcia!!!Ściskam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń