czwartek, 23 lutego 2017

Faworki na tłusty czwartek




Tłusty czwartek.
To dzisiaj ten dzień, w którym możemy bezkarnie zajadać się słodkościami.
Na naszych stołach będą królować pączki, faworki zwane chruścikami..
Spożywamy je dosłownie wszędzie w domu, w pracy,
w kawiarni.

U mnie od rana ruszyła produkcja faworków.
Kruche, delikatne, dosłownie rozpływają się w ustach.
Lubię posypane cukrem pudrem z dodatkiem konfitury malinowej.

















Smacznego tłustego czwartku, 
a pączki i faworki niech nam kobietom wejdą w wiadomo co.

Pozdrawiam serdecznie
Renata:)

11 komentarzy:

  1. Faworki już dzisiaj zaliczone :) Limit na dzisiaj wyczerpany :P

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie niestety faworków brak, chociaż je uwielbiam. Nie lubię kupnych, a mam strasznego lenia do smażenia ( człowiek nie czuje, gdy mu się rymuje ;) ) U mnie dziś tylko pączusie, ale ze smakiem zerkam na Twoje chrusty :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie faworkowe róże. I oby poszło w cycki ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Faworków jeszcze nie robiłam, to chyba wyższa szkoła jazdy:-)) Twoje wyglądają fantastycznie:-)))
    Pozdrawiam i miłego obżerania się życzę:-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. oj, działo się i u nas. Dzisiaj za to delikatnie po jednym pączku:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Faworki uwielbiam, ale dzisiaj miałam pączusie, niestety z cukierni.Twoje wypieki wyglądają fantastycznie mniam, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszniutkie i piękna kuchnia :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. ... wygląda niezwykle apetycznie :-) ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow wyglądają apetycznie. Z pewnością są pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie umiem zrobic i nawet sie nie zabieram !
    Na Twoich fotkach wygladaja tak realnie iz tylka siegnac i z kawusia sie uraczyc ;)
    Blog kurzem sie pokrywa ...

    OdpowiedzUsuń