Witam.
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kawałeczek mojego korytarzyka.
Wchodzi się do niego z klatki schodowej i pierwsze co rzucało się w oczy to kaloryfer.
Właściwie się na niego wchodziło, bo to pomieszczenie jest dosyć wąskie.
Nie pasowało mi to, chciałabym żeby gości witały kwiaty, jakieś fajne dekoracje,
ale nie miałam gdzie tego ustawić, no chyba że na podłodze.
Postanowiłam jakoś zakryć ten kaloryfer i zaprzyjażniony stolarz zrobił dla mnie stolik konsolkę.
Jest to mebelek drewniany pomalowany na biało, chociaż dzisiaj zrobiłabym go inaczej.
Myślę, że fajnie by też wyglądał woskowany, aby były widoczne słoje drewna.
Jest to bardzo wdzięczne miejsca do dekorowania, co rusz coś na nim zmieniam,
dokładam, a obowiązkowo zawsze stoją świeże kwiaty.
Dzisiaj poustawiałm słoneczniki, które będą przed domem.
Pogoda nie sprzyja kwiatkom na dworze. Po ostatnich deszczach i wietrze część kwiatów poprzynosiłam
do domu. W tym roku przed domem postawiłam na kolor biały, żółty i niebieski.
Będą białe surfinie, pelargonie, lobelia, bacopa i inne w tej gamie kolorystcznej.
To moje pierwsze takie zestawienie kolorków. Jestem ciekawa jak będą wyglądać kiedy już
wszystko ładnie rozkwitnie.
Na zakończenie moja żółte słoneczniki które rozweselają moją buzię za każdym razem jak obok nich
przechodzę. Na taką aurę jak dzisiejsza najlepsze lekarstwo na poprawę humoru.
Mam nadzieję, że od poniedziałku zawita słoneczko i zacznę sadzić kwiatki przed domem.
Miłej i słonecznej niedzieli wszystkim życzę.
Renata : )