Witam.
Do Świąt pozostał tylko tydzień.
Wczoraj się zmobilizowałam i poczyniłam kilka dekoracji.
Wszystkie powstały z tego co było w domu i przyniosłam z ogrodu.
Bardzo lubię takie naturalne klimaty mech, kilka gałązek, jajeczka.
Ostrzegam, dzisiaj dużo zdjęć
Jako pierwsze powstały 2 wianki.
Jeden z gałązek brzozy, gałązki kwitnącej czereśni i kilku jajeczek
powstało również korytko na kwiatki
zbiłam je z połówek brzozowego drewna
pozbijałam gwożdzikami, uchwyty to zaplecione gałązki brzózki
Docelowo wianek będzie wisiał na ścianie przed wejściem do domu.
Kwiatki poustawiałam na drewnianych skrzynkach, jak będę miała wolną
chwilę potraktuje je białą farbą.
Wykorzystując skrzynki mam więcej miejsca do kwiatków.
Na razie tylko kilka sztuk, ale wybieram się na ryneczek więc na pewno
będzie ich zdecydowanie wiecej.
Drugi wianek powstał z sianka obklejonego mchem,
dodałam hiacynty zawiniete w jutę, jajka i gotowe.
Moja komoda w pokoju również doczekała się świątecznych klimatów.
Powstała mega wielka pisanka .
Zwykłe styropianowe jajo obkleiłam mchem, dodałam jutę i zajączka i prezentuje się tak
W szklane lampiony powkładałam mech, bukszpan, jajeczka i powstało to
Na uchwytach szuflady zawiesiłam szklane buteleczki z kwitnącymi
gałązkami wiśni, a cała komoda wygląda tak
Jakiś czas temu odwiedziłam giełdę kwiatową w Poznaniu i wróciłam
z jajami widocznymi na zdjęciu poniżej. Mam jeszcze mniejsze, które
zawisną na wianku przy żyrandolu.
Do kompletu dokupiłam świeczniki i uroczą parkę misiów.
Widoczne na zdjęciu powyżej materiałowe jaja to również
wytwór moich rąk.
Zawisną na ścianie nad sofą do kompletu z wiankiem, który
już niebawem pokażę .
Mam nadzieję, że wytrwałyście do końca.
Może któraś z Was zainspiruje się moimi wytworkami
i zrobi coś dla siebie.
Pozdrawiam serdecznie.