Witam.
Maj nie rozpieszcza mnie pogodowo.
Cały czas zimno, wietrznie, deszczowo.
Słońca, jak na lekarstwo.
Nie lubię takiej pogody, najchętniej nie wychodziłabym z domu .
Chciałam poprawić sobie humor i kupiłam w TK Maxx
drewnianą tacę.
Wyglada na bardzo starą, podniszczoną i to mnie w niej urzekło.
Ma kształt lekkiej łódeczki, więc nie wszystko da się
na niej ustawić.
Niestety mojego entuzjazmu nie podziela reszta rodzinki.
Może chociaż u Was znajdę zrozumienie?
Nie mam do tej tacy konkretnego zastosowania.
Latem widziałabym na niej rumiane jabłuszka zerwane prosto z mojego sadu,
jesienią poukładam na niej miniaturki dynii ozdobnych.
A Wy jak ją widzicie, może jakieś małe podpowiedzi?
Bez króluje u mnie w domu.
Powoli zaczyna przekwitać, więc cieszę sie jego obecnością .
Samych przyjemnych chwil
i dużo słonka na nadchodzący weekend
dla Was wszystkich .
Pozdrawiam
