Witajcie.
Dziś wpadam do Was tylko na chwilkę.
W sobotę stałam się posiadaczką tego cudnego gąsiora.
Chodziłam, pytałam, szukałam i nic,
ale wiedziałam, że w końcu nadejdzie taki dzień, że gdzieś na niego trafię.
Jak to w życiu bywa sam wpadł w moje ręce.
Znalazłam go w piwnicy mojej znajomej.
Stał w kąciku przykurzony bidulek. Nawet kolor trudno było zobaczyć.
Znajoma z chęcią mi go odstąpiła.
Cudny jest i ten kolorek , ni to zieleń, ni to turkus.
w towarzystwie butelek z Pepco też fajnie wygląda
pierwsza gałązka kaliny zerwana z mojego ogródka
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.