Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinarnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinarnie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 lutego 2017

Faworki na tłusty czwartek




Tłusty czwartek.
To dzisiaj ten dzień, w którym możemy bezkarnie zajadać się słodkościami.
Na naszych stołach będą królować pączki, faworki zwane chruścikami..
Spożywamy je dosłownie wszędzie w domu, w pracy,
w kawiarni.

U mnie od rana ruszyła produkcja faworków.
Kruche, delikatne, dosłownie rozpływają się w ustach.
Lubię posypane cukrem pudrem z dodatkiem konfitury malinowej.

















Smacznego tłustego czwartku, 
a pączki i faworki niech nam kobietom wejdą w wiadomo co.

Pozdrawiam serdecznie
Renata:)

piątek, 14 października 2016

Powidła z piekarnika

Sezon śliwkowy uważam za zakończony.
W tym roku przerobiłam chyba ze 30kg śliwek.
Część powędrowała do słoików na kompot,
a z reszty zrobiłam powidła.

Po raz pierwszy powidła smażyłam w piekarniku.
Jeśli nie uśmiecha się Wam stać kilka godzin przy garnku
i mieszać powidła, to polecam ten sposób.













Powidła smażyłam w piekarniku ok. 4 godzin.
Wszystko zależy od odmiany,ja robiłam
z węgierek mają mało wody i są bardzo słodkie.
Piekarnik nagrzany do 170 stopni, drzwiczki lekko uchylone.


Po wysmażeniu, gorące powidła przekładam do słoiczków,
mocno zakręcam i nie trzeba ich już pasteryzować.
Możecie dodać do nich kostki czekolady, kakao, skórkę pomarańczową, cynamon.










Powidła najbardziej smakują mi z bułką i mlekiem.
Takie śniadanie mogłabym jeść codzienne





Jeśli macie dość przypalonych garnków,
to wypróbujcie powidła z piekarnika.

Pozdrawiam 
Renata:)

czwartek, 12 lutego 2015

Tłusty Czwartek



Jak silna jest w Polsce tradycja
jedzenia pączków w Tłusty Czwartek
nie muszę chyba nikogo przekonywać.
Raz w roku możemy na bok odłożyć
liczenie zjadanych kalorii
i oddać się słodkiej pokusie.

Wg jednego z przesądów, jeśli ktoś
w Tłusty Czwartek nie zje ani jednego pączka
to w dalszej części roku nie będzie mu się wiodło.

Pysznych pączków :)









Pozdrawiam serdecznie 
Renata :)

piątek, 12 września 2014

Powidła z czekoladą

Dziś od rana mój dom pachniał smażonymi śliwkami. Zrobiłam je z dodatkiem czekolady.
Wyszły przepyszne. W sam na raz na zimę jako dodatek do naleśników, gofrów, czy choćby na kromkę
chleba, a i podjadane łyżeczką ze słoiczka smakują wybornie. Ładnie zapakowane mogą stać się prezentem dla kogoś bliskiego.







Na moje powidła użyłam około 4kg śliwek. Smażyłam je około 4 godzin na bardzo wolnym
ogniu od czasu do czasu mieszając. Kiedy odpadały od łyżki płatami dodałam do nich
tabliczkę mlecznej czekolady i około 2 łyżek kakao. Wsypałam również mały cukier waniliowy.
Gorące przełożyłam do słoiczków i odwróciłam do góry dnem.
Powidła potrzebują 2-3 dni, aby smaki się połączyły i wtedy najlepiej wyczuć smak czekolady
i kakao.









Powidła można zrobić wg swojego smaku tzn, można dodać gorzką czekoladę lub pół na pół.
Jeśli ktoś chce może dodać troszkę cukru na koniec. Przy okazji powstało jeszcze kilka
słoików kompotu śliwkowego.



Jesli lubicie połączenie śliwek i czekolady to polecam te powidła, tym bardziej,
że sezon na śliwki w pełni.

Przyjemnego i ciepłego weekendu życzę

Renata :)

czwartek, 17 lipca 2014

Dary lata z domowego ogródka

Witajcie.

Długo mnie tutaj znowu nie było. Wakacyjna pogoda nie sprzyja siedzeniu przed monitorem komputera.
Do Was staram się jednak
 zaglądać regularnie, choć nie zawsze pozostawiam  po sobie ślad w postaci komentarza.
Mój licznik odwiedzających też ciągle idzie w górę i za to Wam bardzo dziękuję.
A w podziękowaniu przesyłam kwiatki z mojej wiejskiej rabatki.







Totalnie przepadłam w codziennych obowiązkach, o wakacjach póki co mogę pomarzyć. Ale kto wie, może z końcem sierpnia uda nam się gdzieś wyjechać. Póki co korzystam z darów lata. Zrobiłam niezliczone
ilości dżemu z truskawek, czereśni, kompoty.  Tego co nie uda nam się zjeść pakuję do słoiczków, część wędruje do zamrażalnika. Mam osobną zamrażarkę do owoców i warzyw. 
W ogóle lato ma to do siebie, że wszyscy odżywiamy się zdrowo. Lubię chodzić do ogródka i tu zerwać malinkę, tam ogóreczka , czy marchewkę . Latem tez o wiele łatwiej mi się gotuje. Wystarczy spacer do ogródeczka a tutaj swoje ziemniaczki, fasolka szparagowa, bób, młoda kapustka i cała reszta
przepysznych warzyw bez grama nawozu czy chemii. Do tego zsiadłe swojskie mleko, jajka od moich kurek i całe lato właściwie tak się żywimy.







Po obiadku objadamy się owocami zrywanymi prosto z krzaczka




lub czereśniami ,które uwielbiam nie tylko ja
czereśniowe kolczyki u córki  muszą być obowiązkowo












a do popołudniowej kawy upiekłam czekoladową tartę z czereśniami
wyszła pyszna
do ciasta dodałam kakao, a do kremu czekoladę mleczną



Pozdrawiam serdecznie

Renata : )