Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wieś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wieś. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 stycznia 2016

Moja zima

Zabieram Was dzisiaj na zimowy
spacer po mojej okolicy.


Dzieci mają ferie, pogoda dopisuje.
Jest lekki mrozik, wszystko przyprószone śniegiem.
Codziennie po południu ubieramy się ciepło
i idziemy podziwiać zimę na naszych polach,łąkach, w lesie i nad jeziorem.
Taki urok mieszkania na wsi.
Wystarczy przejść kilkadziesiąt metrów
i zachwycać się tym wszystkim co dała nam przyroda w darze.




























Lubie takie długie włóczęgi bez celu.Można uspokoić myśli , wyciszyć emocje.



Zimowe uściski przesyłam
dla wszystkich którzy tu zaglądają.

Renata :)

piątek, 1 maja 2015

Stary rower jako kwietnik


Witam majowo.

Na blogach sezon ogrodowy w pełni,
pełno Waszych pięknych ogrodów,
inspiracji balkonowych, kwiatowy zawrót głowy normalnie.



Stary rower jako kwietnik
chodził mi po głowie od dłuższego czasu.
Wyciągnęłam z zakamarków stodoły
zakurzony, zardzewiały egzemplarz.
Zamarzył mi się biały rower z wiklinowym koszami.
Pół dnia zajęło mi doprowadzenie go do porządku.
Najpierw wymiotłam miotełką wszystkie pajęczyny,
najgorszy był  jednak  smar na łańcuchach i kołach.
Całość roweru przetarłam papierem ściernym,
a w miejscach gdzie było dużo rdzy szczotką do metalu.
Malowanie nie należało ani do łatwych, ani przyjemnych.
Nie dałam jednak za wygraną, pomalowałam
każdą śrubkę, każdy zakamarek na biało.
Drugi raz chyba nie podjęłabym się tego.
Do malowania użyłam specjalnej farby do metalu
odpornej na rdzę.
Tutaj rower w trakcie malowania



a tak wygląda na dzień dzisiejszy


















Mam nadzieję, że kwiatki się pięknie rozrosną
i ukryją moje niedoskonałości w malowaniu,
ale wierzcie mi dotrzeć z farbą do każdego zakamarka było bardzo trudno.

Na zakończenie jeszcze kilka fotek z mojej wiosennej okolicy i ogródka.




 przed wejściem do domu




ogród























powoli zaczynają na wsi kwitnąć rzepaki
robi się wszędzie żółto i bardzo pachnąco


U mnie pogoda w kratkę.
Z grillowania raczej nici.
A jak u Was , wypoczywacie gdzieś dalej czy raczej domowo-ogródkowo?

Pozdrawiam majowo
Renata :)

niedziela, 8 lutego 2015

Pani Zima

W końcu zawitała i do nas. Pani Zima.
 Długo kazała w tym roku na siebie czekać.
Po nocnej burzy śnieżnej z piorunami i błyskawicami sypnęła śniegiem.

Ale w końcu jest i mam nadzieję, że zostanie jakiś czas z nami.
Ferie dopiero za tydzień, więc biały puch wskazany.
Zapraszam na krótki zimowy spacer po mojej okolicy.
 
 









nasza psia zgraja






małemu Pimpkowi śnieg nie przypadł do gustu









orzełek na śniegu obowiązkowo




Dla większości z Was taki śnieg to żadna nowość, bo jest u Was od jakiegoś czasu,
u mnie to pierwsze takie opady tej zimy, które nie stopniały
po paru godzinach, stąd moja wielka radość z tego białego puchu.

Dziękuję Wam serdecznie za Wasze komentarze pod ostatnim postem.
Cegła w altance zostaje w takiej wersji jak jest.
Z każdym dniem podoba mi się bardziej.
Prace remontowe powoli dobiegają końca.
W tym tygodniu ma być biała szafa, na resztę muszę troszkę poczekać.
 
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego tygodnia.
 
Renata :)

piątek, 1 sierpnia 2014

Druciany kosz z uszami

Witajcie.

Półmetek wakacji za nami. Chyba nie mamy prawa narzekać. Pogoda dopisuje jak nigdy.
U mnie od wczoraj troszkę chłodniej, ale to i lepiej, bo w  takich tropikalnych temperaturach jakie miesliśmy
ostatnio to i ja nie bardzo funkcjonuję, chociaż ciepło lubię i słoneczko też, ale wszystko z umiarem.


Na wielu blogach polskich i zagranicznych podziwiam druciane kosze. Bardzo mi się  podobają.
Chciałam taki mieć od dawna, ale ceny w moich ulubionych sklepikach ze skandynawskim wyposażeniem  domu do najtańszych nie należą , więc odpuściłam.
Ostatnio weszłam do mojej ulubionej kwiaciarni i nie wierzę własnym oczom. Są. Moje wymarzone druciaki
i to w kolorze szarym z lekkimi przecierkami. Cudne. I to za 30zł za sztukę. Wzięłam i zamówiłam jeszcze jeden większy. Można go wykorzystać  na wiele sposobów. Zresztą same zobaczcie.

W ogrodzie bardzo pomocny. Nasza papierówka ma chyba z 50 lat. Z utęsknieniem  co roku czekam na
pierwsze owoce z tego drzewa. Są żółte, kruche i bardzo słodkie. Nie wiem czy w mieście można takie kupić, chyba że na ryneczku od jakiejś starszej Pani.
Nazrywałyśmy z córką 2 kosze, trochę poszło w słoiki (taki kompocik z całych jabłek ze skórką ma zupełnie inny smak.).






Do zrywania ogóreczków też się przydaje.


W domu można w nim przechowywać różne koce, gazety, włoczki i co tam komu do głowy przyjdzie.


A propos jabłek.
Dziewczyny jedzcie polskie jabłka . Na złość Putinowi. Rosyjskie embargo, które zostało wprowadzone
na nasze polskie warzywa i owoce sprawi, że będziemy zdrowsze i wspomożemy polskich producentów.
Przyłączcie się do akcji jedzenia na złość Putinowi, żeby ratować jakoś naszych sadowników.

U nas żniwa pełną parą, więc zmykam szykować podwieczorek.
Pozdrawiam : )
Renata