piątek, 1 maja 2015

Stary rower jako kwietnik


Witam majowo.

Na blogach sezon ogrodowy w pełni,
pełno Waszych pięknych ogrodów,
inspiracji balkonowych, kwiatowy zawrót głowy normalnie.



Stary rower jako kwietnik
chodził mi po głowie od dłuższego czasu.
Wyciągnęłam z zakamarków stodoły
zakurzony, zardzewiały egzemplarz.
Zamarzył mi się biały rower z wiklinowym koszami.
Pół dnia zajęło mi doprowadzenie go do porządku.
Najpierw wymiotłam miotełką wszystkie pajęczyny,
najgorszy był  jednak  smar na łańcuchach i kołach.
Całość roweru przetarłam papierem ściernym,
a w miejscach gdzie było dużo rdzy szczotką do metalu.
Malowanie nie należało ani do łatwych, ani przyjemnych.
Nie dałam jednak za wygraną, pomalowałam
każdą śrubkę, każdy zakamarek na biało.
Drugi raz chyba nie podjęłabym się tego.
Do malowania użyłam specjalnej farby do metalu
odpornej na rdzę.
Tutaj rower w trakcie malowania



a tak wygląda na dzień dzisiejszy


















Mam nadzieję, że kwiatki się pięknie rozrosną
i ukryją moje niedoskonałości w malowaniu,
ale wierzcie mi dotrzeć z farbą do każdego zakamarka było bardzo trudno.

Na zakończenie jeszcze kilka fotek z mojej wiosennej okolicy i ogródka.




 przed wejściem do domu




ogród























powoli zaczynają na wsi kwitnąć rzepaki
robi się wszędzie żółto i bardzo pachnąco


U mnie pogoda w kratkę.
Z grillowania raczej nici.
A jak u Was , wypoczywacie gdzieś dalej czy raczej domowo-ogródkowo?

Pozdrawiam majowo
Renata :)

23 komentarze:

  1. Kwiaty,kwiaty,kwiaty-uwielbiam!!!!! Fajny pomysł z rowerem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow!!!szczeka mi opadla I nie moge nic wiecej powiedziec :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rower super :)
    Bardzo mi się podoba :)
    Gratuluje pomysłu i cierpliwości w malowaniu.
    Pozdrawiam ciepło, choć za oknem ciemno i leje, grzmi i wieje....
    M :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam za wytrwałość w malowaniu roweru:-) Efekt fantastyczny:-)
    Ja dostałam kiedyś od cioci mojej w prezencie rower kwietnik metalowy i obiecałam, że go przemaluję na biało...i już tak sobie stoi kilka ładnych sezonów i pewnie szybciej zardzewieje nim się za niego zabiorę.
    Ogród cudny, uwielbiam ogrody wiosna gdy wszystko zaczyna budzić się do życia.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej majówki - u nas niestety deszcze:-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wygląda taki cały biały. Zazdroszczę widoków!
    Wpadnij na candy, zapraszam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odjazdowy ten rower ,wiosna piękna u Ciebie pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez uwielbiam stare rowery z kwiatami! Twój wygląda pięknie... i te wszystkie kwiaty dookoła domu.... cudnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Renatko, cudny ten rower. Nikt nie będzie zaglądał w zakamarki, bo nie ma czego sie czepiać. Chyba też rozejrzę się za podobnym kwietnikiem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Włożyłaś dużo pracy w odnowienie roweru ale się opłaciło!!!!! Efekt Świetny !
    Przed domem masz pięknie, kanka, donice, garnki, skrzynki :) To co lubię i do czego dążę pomalutku
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna wiosna u Was:) Dekoracje cudne - zwłaszcza skrzynka skradła moje serce:) A ja rower zostawiłam w stanie naturalnym - niebiesko/srebrnym.. Po kilku sezonach na zewnątrz pokrył się cudną patyną.. Obrasta go powojnik i hortensja pnąca:) Twój bardzo fajny z tymi koszykami.. Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Rower wygląda cudnie. Ja też na złomie kupiłam stary rower ale chcę go zostawić w takiej wersji jak jest, czyli cały pordzewiały.
    Nie powiem, żeby nie marzył mi się tez taki bielutki ale to już następny zakup i na razie MÓJ jeszcze o tym nie wie. Już teraz pytał po co mi ten stary grat? Pięknie masz na ganku-też tak mi się marzy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Renia bardzo stylowy wyszedł Ci ten kwietnik - jak kwiaty bujną to będzie pięknie! widzę, że u Ciebie podobne kwiaty w ogródku jak i u mnie :) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł z rowerem, bardzo fajnie wygląda :) Wejście do domu też pięknie udekorowane :)
    Z prawdziwą przyjemnością przyglądam się zdjęciom Twojej córci w wianku z mniszka na głowie.... gdy moja Ola była mała, też zawsze tak się stroiłyśmy.... wspomnień czar <3

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam czarny...a właściwie taka trochę teatralna atrapa rowerowa...ale czeka na jakiś inny kolorek i kwiatki....hmmm może też taka biel??? piekny:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm piękny a opony kupiłaś białe czy też malowałaś na biało bo jeśli malowałaś to moja droga nie dziwie się że troche było trudno. Efekt jest powalający. Moja mama w ogrodzie ma dwa rowery ale chyba nikt nie zabierze się za ich malowanie, zostaną takie nadgryzione zębem czasu:) piękna wiosna zawitała do Ciebie :) pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny rower!!!Ja mam przed sklepem taki dziwny zielony(miał być miętowy ale trochę nie wyszło):)))A zastanawiałam sie nad bielą i może kiedyś go przemaluję na biały:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny pomysł na kwietnik! I w dodatku w moim ulubionym kolorze. Cieszy oko. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Biały rower - rewelacja! :)
    Widać, że ogród tętni życiem. Jest pięknie, kolorowo, a pomysł z rowerem jako kwietnik spodobał mi się szczególnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo mi się podoba pomysł z rowerem. Ogrom pracy wykonałaś, ale warto było.
    Pzodrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny rower, kwiaty prezentują się znakomicie, pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow, jestem pod wrażeniem - super pomysł ten rower!

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie wyszło. Właśnie też sfinalizowałam prace nad starym rowerem.Mam pytanie.Czy pozostawiasz swój zimą na ogrodzie? Czy może garażujesz?:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń