środa, 2 września 2015

Nadmorskie opowieści

Witam wszystkich serdecznie.

Po dłuższej nieobecności na blogu ciężko się 
zabrać za napisanie nowego posta.

Tak więc  na powrót do blogosfery
wrzucam fotki z ostatnich dni sierpnia,
które spędziliśmy nad morzem.



Pogoda dopisała,turystów jak na lekarstwo.
Idąc na plażę zawsze wybieramy zejście mniej uczęszczane.
Czasami trzeba pokonać kilkadziesiąt dodatkowych metrów,
aby cieszyć się takimi widokami.
Cała plaża tylko dla Nas.





















Wakacje zaczęliśmy wyjazdem w góry,
zakończyliśmy nad moim ukochanym Bałtykiem.
Chyba nie mam prawa narzekać.
Wypoczęłam, naładowałam baterie i z optymizmem patrzę
na rozpoczynający się rok szkolny.
Ten czas spędzony nad morzem pomógł mi zebrać siły
na kolejne miesiące.
Mam nadzieję, że słoneczna pogoda nas nie opuści
i będzie ciepła słoneczna jesień,
czego sobie i Wam drogie Czytelniczki życzę.

Pozdrawiam serdecznie

Renata :)

czwartek, 6 sierpnia 2015

Zapachniało lawendą

Lawendy w moim ogrodzie mam sporo. 
Tu krzaczek, tam krzaczek.
Co roku wysadzam nową z doniczek, które były w domu i przekwitły.
Dzisiaj pod nożyczki poszedł największy okaz i zebrał się z niego
całkiem spory snopeczek.
Długo zwlekałam z ścięciem i niektóre kwiatki już się obsypują.













Część włożyłam do wazonu,
część powiązałam w małe wiązki i porozwieszałam w domu.
Cały dom pachnie lawendą.







Na lato zmieniłam zasłonki w altance.
Myślę, że teraz latem ten kwiatowy wzór sprawdza się idealnie.







W ogrodzie zaczynają kwitnąć słoneczniki, 
te ozdobne są dość trwałe i wytrzymują w wazonie przeszło tydzień.








A na koniec muszę się Wam pochwalić.
Moje baby boo





Nie było z nimi łatwo, więc teraz chodzę koło nich
i chucham, dmucham na nie, żeby tylko przetrwały.



Pozdrawiam serdecznie

Renata :)

niedziela, 26 lipca 2015

Blog Summer Party-fotorelacja



W poprzedni weekend miałam przyjemność uczestniczyć
w spotkaniu blogerek.
Spotkanie zorganizowała i gospodynią była

Fajnie było pojechać kilkadziesiąt kilometrów w nieznane
 i poznać osoby, które się zna tylko z wirtualnego świata.
Odpocząć, pogadać i poznać się. 
Było ciekawie, smacznie i bardzo przyjemnie.

Anitka mieszka pod Poznaniem.
Jej dom jest przepiękny. Pełno w nim przedmiotów z duszą, 
kolorowej porcelany, książek, mebli odnowionych przez Anitę.
Dziękuję Ci, że pozwoliłaś mi zajrzeć w każdy
zakamarek tego cudownego miejsca jakie stworzyłaś.






































w spotkaniu udział wzięły
Ewa i Ania jeszcze nie blogerki, ale kto wie, może już nie długo


Dziewczyny bardzo się cieszę, że mogłam Was poznać,
Dziękuję za miłe towarzystwo, rozmowy, śmiech, za drobne upominki.

Pozdrawiam serdecznie

Renata :)





poniedziałek, 20 lipca 2015

Czarne wiszące lustro na sznurku i inne nowości


Witam wszystkich bardzo serdecznie,
a szczególnie moje nowe obserwatorki.
Jest mi niezmiernie miło, że zechciałyście pozostać ze mną na dłużej.

Dzisiaj króciutki post o nowościach
ze sklepu Pepco.
Jeśli jeszcze nie byłyście to zerknijcie do niego koniecznie.
Pojawiło się kilka ciekawych propozycji, myślę,
że przypadną Wam do gustu.

Czarne okrągłe lustro na pasku z grubego sznurka.
Dla mnie idealne, i ta cena, szkoda było go nie kupić.










Lustro zawisło na korytarzu, zdjęcia nie najlepsze,
ale pomieszczenie bez okien to i fotki ciemne.




Pasek z grubego sznurka wpasował się idealnie do mojej jutowej 
osłonki na donicę i włosów aniołka.




Świeczników nigdy za wiele,
więc skusiłam się jeszcze na dwa.
Bardzo fajnie wyglądają kiedy się palą.




Szklane butelki wazony z grubego szkła, nie mogłam się im oprzeć.
Lubię takie pierdółki, nic na to nie poradzę.













Szare przecierane wieszaczki z porcelanowymi gałkami też mnie skusiły





Jeśli komuś spodobały się nowości to zajrzyjcie do Pepco.

W następnym poście relacja ze spotkania blogerek
Summer Blog Party
w Poznaniu.

Słoneczka Wam życzę
i udanych zakupów hi hi hi.

Renata :)

niedziela, 12 lipca 2015

Wakacyjny wyjazd


Nasz wakacyjny wyjazd już za nami.
Spędziliśmy kilka dni w Karpaczu.
Pogoda dopisała, nie było jeszcze tłoku na szlakach.
W dzień chodziliśmy po górach, 
wieczory spędzaliśmy w hotelowych basenach.

To był nasz czas. Wspólne spacery, rozmowy , wygłupy.
Nie było oglądania telewizora, laptopa.
Były za to piękne widoki i wspólnie spędzony czas.

Żadnego sprzątania, gotowania i codziennych obowiązków.
Wróciłam wypoczęta, zrelaksowana.

















A jak u Was?
Już po urlopie, czy jeszcze przed Wami?

Pozdrawiam serdecznie

Renata :)